Tak się mało odzywam, ale działam na wielu frontach. Jestem w trakcie przygotowywania raportu z monitoringu, szykuję nową, piękniejszą i bardziej czytelną stronę internetową, by łatwiej można było odnaleźć potrzebne informacje, a także ciągle działam społecznie i rodzinnie, co pożera mi każdą wolną od pracy zawodowej chwilę. Mam nadzieję, że raport będzie dla Was wystarczającą nagrodą za te chwile przestojów. Zanim oficjalnie się ukaże, zostanie wysłany do odpowiednich czynników, by dać możliwość wyjaśnienia spraw, które być może źle zrozumiałam. Ale Wam tu trochę przecieknę, bo przecież po to stworzyłam bloga :)
Na chwilę obecną czekam na 21 maja, bo o godzinie 9 przyjmie mnie jeden z członków zarządu ZWiK. Pan prezes przeznaczył dla mnie pół godziny, co wymusiło korektę moich planów, jeśli chodzi o temat rozmowy. Chciałam podpytać o procedury rekrutacyjne w spółce, wytyczne krótko i długoterminowe i inne takie, ale w pół godziny to mogę zadać te pytania, natomiast nie ma szans, żeby pan prezes zdążył na nie odpowiedzieć. Nic, na pewno coś przygotuję, by nie była to wizyta stricte kurtuazyjna.
Próbowałam umówić się także na spotkanie z przedstawicielem rady nadzorczej, ale moja prośba spotkała się z całkowitym brakiem reakcji. Rada nadzorcza została poinformowana, że chcę i tyle. Przyjęli do wiadomości. :)
Wiosna idzie, świeża trawa rośnie, zmiany w Szczecinie dokonywane są na różnych frontach - mam nadzieję, że wkrótce wszystko zacznie funkcjonować jeszcze lepiej :)
Pozdrawiam!
DorotaM
Monitoring społeczny to forma korzystania z praw obywatelskich i realizowania obywatelskich obowiązków. Jako właściciele mienia państwowego, mamy prawo i powinniśmy wiedzieć, co się z nim dzieje. Na tym blogu będę informowała o prowadzonych przeze mnie monitoringach. Zachęcam do takich działań każdego, kto czuje się mieszkańcem swojej gminy.
środa, 13 maja 2015
wtorek, 5 maja 2015
33. NiOL i inne zmiany w Szczecinie
Jakby w odpowiedzi na zbierane przeze mnie materiały, prezydent Szczecina wziął się do roboty. Jeszcze nie zdążyłam przedłożyć rekomendacji, a już niektóre wnioski zostają wprowadzone w życie. :) Siła monitoringu... :D
Ostatnimi czasy głośno o miejskiej spółce Nieruchomości i Opłaty Lokalne. Spółka ta zarządza miejskimi nieruchomościami i pobiera różne opłaty (targowe i takie tam). Już w czasie przeglądania miejskiego BIP zastanawiałam się, po co miastu taka spółka. Działalność tą mógł śmiało prowadzić Wydział Gospodarowania Nieruchomościami, bez zarządu ze specjalnymi płacami, bez rady nadzorczej. Śmiem przypuszczać, że wyszłoby to znacznie taniej... Dziennikarze zainteresowali się spółką, dopytują, co się tam działo. I bardzo cieszy takie zainteresowanie. Szkoda, że dotyczy tylko NiOL. Mamy sporo miejskich spółek i cuda mogą się w nich dziać.
Kolejnym krokiem prezydenta, żywcem wyjętym z przygotowywanych przeze mnie rekomendacji jest połączenie spółek miejskich działających w tym samym obszarze. Mamy dwie spółki autobusowe, jedną tramwajową, które moim zdaniem powinny być połączone i działać, jako jedna. Nie tylko ze względu na oszczędności na zarządach i radach nadzorczych, ale także ze względu na możliwość przygotowania kompleksowych planów rozwoju komunikacji, a także na pozycję, jaką ma w przypadku zakupów większy kontrahent.
Nie wymienię wszystkich moich rekomendacji, bo nie byłoby wtedy sensu czekać na mój raport. Ale głęboko wierzę, że moje gmeranie było katalizatorem tych zmian. :D A co?
W chwili obecnej Sieć Obywatelska pomaga mi przygotować skargę na ZWiK, za odmowę udostępnienia listy pracowników i umów z zarządem. 30 kwietnia dostałam oficjalne pismo, przesłane Pocztą Polską, w którym było właściwie to samo, co w poprzedniej odmowie - wyjęte z czapki paragrafy wymieszane z kaszą gryczaną. Zastanawiające jest, że kilka spółek w Polsce bez problemu udostępniło te umowy. Czyżby obowiązywało je inne prawo? :P Nic. Szykujemy skargę i wybieram się do sądu. W monitoringu ważna jest konsekwencja. Jeśli urząd/spółka nauczy się, że odrzucanie wniosków jest skuteczną drogą do uniknięcia udostępnienia informacji, przyjmie taką politykę na skalę ogólnopolską i naszym pięknym prawem będziemy mogli sobie toaletę udekorować. Jeśli decydujesz się wystąpić o informację, to do końca. W sumie drogo nie wychodzi - trzeba zapłacić 100 zł, które wraca, jeśli sprawę wygramy.
Przenoszę bloga na przyjemniejsze optycznie miejsce, w którym będzie można umieścić więcej przydatnych informacji i bardziej je usystematyzować, do tego przygotowuję podsumowanie monitoringu, dlatego trochę mi czasu brakuje na pisanie, ale mam nadzieję, że okażecie wyrozumiałość. Obiecuję, że nie pożałujecie. :)
Pozdrawiam!
DorotaM
p.s. Tutaj przeczytacie ostatnie wieści o NiOL.
Ostatnimi czasy głośno o miejskiej spółce Nieruchomości i Opłaty Lokalne. Spółka ta zarządza miejskimi nieruchomościami i pobiera różne opłaty (targowe i takie tam). Już w czasie przeglądania miejskiego BIP zastanawiałam się, po co miastu taka spółka. Działalność tą mógł śmiało prowadzić Wydział Gospodarowania Nieruchomościami, bez zarządu ze specjalnymi płacami, bez rady nadzorczej. Śmiem przypuszczać, że wyszłoby to znacznie taniej... Dziennikarze zainteresowali się spółką, dopytują, co się tam działo. I bardzo cieszy takie zainteresowanie. Szkoda, że dotyczy tylko NiOL. Mamy sporo miejskich spółek i cuda mogą się w nich dziać.
Kolejnym krokiem prezydenta, żywcem wyjętym z przygotowywanych przeze mnie rekomendacji jest połączenie spółek miejskich działających w tym samym obszarze. Mamy dwie spółki autobusowe, jedną tramwajową, które moim zdaniem powinny być połączone i działać, jako jedna. Nie tylko ze względu na oszczędności na zarządach i radach nadzorczych, ale także ze względu na możliwość przygotowania kompleksowych planów rozwoju komunikacji, a także na pozycję, jaką ma w przypadku zakupów większy kontrahent.
Nie wymienię wszystkich moich rekomendacji, bo nie byłoby wtedy sensu czekać na mój raport. Ale głęboko wierzę, że moje gmeranie było katalizatorem tych zmian. :D A co?
W chwili obecnej Sieć Obywatelska pomaga mi przygotować skargę na ZWiK, za odmowę udostępnienia listy pracowników i umów z zarządem. 30 kwietnia dostałam oficjalne pismo, przesłane Pocztą Polską, w którym było właściwie to samo, co w poprzedniej odmowie - wyjęte z czapki paragrafy wymieszane z kaszą gryczaną. Zastanawiające jest, że kilka spółek w Polsce bez problemu udostępniło te umowy. Czyżby obowiązywało je inne prawo? :P Nic. Szykujemy skargę i wybieram się do sądu. W monitoringu ważna jest konsekwencja. Jeśli urząd/spółka nauczy się, że odrzucanie wniosków jest skuteczną drogą do uniknięcia udostępnienia informacji, przyjmie taką politykę na skalę ogólnopolską i naszym pięknym prawem będziemy mogli sobie toaletę udekorować. Jeśli decydujesz się wystąpić o informację, to do końca. W sumie drogo nie wychodzi - trzeba zapłacić 100 zł, które wraca, jeśli sprawę wygramy.
Przenoszę bloga na przyjemniejsze optycznie miejsce, w którym będzie można umieścić więcej przydatnych informacji i bardziej je usystematyzować, do tego przygotowuję podsumowanie monitoringu, dlatego trochę mi czasu brakuje na pisanie, ale mam nadzieję, że okażecie wyrozumiałość. Obiecuję, że nie pożałujecie. :)
Pozdrawiam!
DorotaM
p.s. Tutaj przeczytacie ostatnie wieści o NiOL.
wtorek, 28 kwietnia 2015
32. Dużo się działo - wyciągamy wnioski
W Pruszkowie wycisnęliśmy się niczym tubki z pastą - z sił i informacji. :) Szalenie intensywny weekend, w czasie którego podsumowaliśmy pierwszą część naszej pracy. Zdobywanie informacji niektórym z nas nastręczyło sporo problemów, ale są też miejsca w Polsce, w których współpraca z urzędnikami i zarządami spółek poszła jak z płatka. Kilka przypadków jest wartych szczególnej uwagi, więc za zgodą koleżanek i kolegów pozwolę sobie przedstawić Wam wkrótce, jak to było gdzie indziej.
Na spotkaniu nie tylko dzieliliśmy się wieściami, ale też przygotowaliśmy się do następnych etapów - przygotowania podsumowania, wybrania celów do osiągnięcia, sporządzenia raportów, a także skupienia się na konkretnych rekomendacjach. Dzięki otrzymanym wskazówkom poukładałam sobie odkrycia od najmniej istotnych, do tych dla mnie najważniejszych. Wybrałam sobie także cel, choć uczciwie mówiąc mam trzy kierunki, w których chcę działać na rzecz zmiany. Jeden to urząd miasta, drugi - monitorowana spółka, a trzeci - miejscy radni. Choć nie mają bezpośrednich form nacisku, takich choćby, jakie ma właściciel, mogą jednak działać podobnie, jak ja. A w momencie, kiedy wchodzi pod obrady rady miasta uchwała dotycząca spółek komunalnych, mogą się bardziej zainteresować, o co w niej chodzi.
Bardzo istotne były też wskazówki, w jaki sposób powinniśmy prezentować naszą pracę. W końcu od tego zależy, czy uda nam się wprowadzić założone zmiany.
Na spotkaniu działo się tyle, że będę potrzebowała sporo czasu, by to wszystko Wam przedstawić, ale na pewno to zrobię. Taka wiedza jest bezcenna i trzeba się nią dzielić, jeśli naprawdę chcemy coś osiągnąć.
Między tymi sprawozdaniami pojawią się informacje, co u mnie. Tak jak teraz na przykład. Wczoraj wysłałam do wszystkich spółek z kapitałem miasta zapytania o zatrudnianie radnych. Lotnisko Goleniów odpowiedziało po kilkudziesięciu minutach i to jest absolutny rekord odpowiedzi w naszym monitoringu. :) Kolejne było SPPK, które odpowiedziało przed upływem doby. :) Na pewno łatwiej mają spółki, które radnych nie zatrudniają. Zobaczymy ile ich jest.
Wróciłam pełna optymizmu i zapału.
Nie czekam. Zmieniam! :)
Na spotkaniu nie tylko dzieliliśmy się wieściami, ale też przygotowaliśmy się do następnych etapów - przygotowania podsumowania, wybrania celów do osiągnięcia, sporządzenia raportów, a także skupienia się na konkretnych rekomendacjach. Dzięki otrzymanym wskazówkom poukładałam sobie odkrycia od najmniej istotnych, do tych dla mnie najważniejszych. Wybrałam sobie także cel, choć uczciwie mówiąc mam trzy kierunki, w których chcę działać na rzecz zmiany. Jeden to urząd miasta, drugi - monitorowana spółka, a trzeci - miejscy radni. Choć nie mają bezpośrednich form nacisku, takich choćby, jakie ma właściciel, mogą jednak działać podobnie, jak ja. A w momencie, kiedy wchodzi pod obrady rady miasta uchwała dotycząca spółek komunalnych, mogą się bardziej zainteresować, o co w niej chodzi.
Bardzo istotne były też wskazówki, w jaki sposób powinniśmy prezentować naszą pracę. W końcu od tego zależy, czy uda nam się wprowadzić założone zmiany.
Na spotkaniu działo się tyle, że będę potrzebowała sporo czasu, by to wszystko Wam przedstawić, ale na pewno to zrobię. Taka wiedza jest bezcenna i trzeba się nią dzielić, jeśli naprawdę chcemy coś osiągnąć.
Między tymi sprawozdaniami pojawią się informacje, co u mnie. Tak jak teraz na przykład. Wczoraj wysłałam do wszystkich spółek z kapitałem miasta zapytania o zatrudnianie radnych. Lotnisko Goleniów odpowiedziało po kilkudziesięciu minutach i to jest absolutny rekord odpowiedzi w naszym monitoringu. :) Kolejne było SPPK, które odpowiedziało przed upływem doby. :) Na pewno łatwiej mają spółki, które radnych nie zatrudniają. Zobaczymy ile ich jest.
Wróciłam pełna optymizmu i zapału.
Nie czekam. Zmieniam! :)
czwartek, 23 kwietnia 2015
31. Podsumowanie dotychczasowych zadań w Pruszkowie
Szykuję się do spotkania w Pruszkowie, na którym podsumowujemy nasze odkrycia. Oczywiście, ciągle jeszcze czekamy na odpowiedzi, być może wyślemy nowe wnioski o informację publiczną. Proces trwa, a my spotkamy się, by omówić to, do czego doszliśmy i jak to wszystkim najlepiej przedstawić. Będziemy się także zastanawiać, jak sprawić, by nie skończyło się na naszych raportach, bo monitoring ma w założeniu ZMIANĘ.
Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania nie tylko z fantastyczną ekipą monitorującą spółki komunalne, ale też ze specjalistami, którzy podpowiedzą nam, jak przekuć nasze raporty na nową rzeczywistość. Mam wielkie nadzieje...
Dobiega końca trzeci miesiąc, od kiedy zainteresowałam się tym, co dzieje się w szczecińskich spółkach miejskich. Trzy miesiące pracy pokazały, że to, co robię, jest bardzo ważne także dla miasta. Po ostatnich publikacjach dotyczących NiOL, informacja, że radnym nie chciało się przeglądać raportów z kontroli zewnętrznych była dla mnie ciężka do zaakceptowania. Kto, jeśli nie radni, ma trzymać rękę na pulsie i pilnować, by spółki miejskie działały w interesie wszystkich mieszkańców? Oczywiście, możemy to robić sami, tyle że dla mnie jest to jeden z obowiązków radnego - wiedzieć, co dzieje się z miejskim mieniem. Albo chociaż wykazywać zainteresowanie... Bez kontroli sprawne i skuteczne zarządzanie skręcać może w stronę różnego rodzaju patologii i znacząco podnosi ryzyko strat finansowych dla miasta. A z tego, co mówi prezydent Krzystek i z tego, co sami widzimy - nie mamy tak naprawdę czym szastać.
Wracam w niedzielę późnym wieczorem i mam nadzieję, że już w poniedziałek napiszę Wam choć w skrócie, jak było.
Pozdrawiam!
DorotaM
Nie mogę się doczekać kolejnego spotkania nie tylko z fantastyczną ekipą monitorującą spółki komunalne, ale też ze specjalistami, którzy podpowiedzą nam, jak przekuć nasze raporty na nową rzeczywistość. Mam wielkie nadzieje...
Dobiega końca trzeci miesiąc, od kiedy zainteresowałam się tym, co dzieje się w szczecińskich spółkach miejskich. Trzy miesiące pracy pokazały, że to, co robię, jest bardzo ważne także dla miasta. Po ostatnich publikacjach dotyczących NiOL, informacja, że radnym nie chciało się przeglądać raportów z kontroli zewnętrznych była dla mnie ciężka do zaakceptowania. Kto, jeśli nie radni, ma trzymać rękę na pulsie i pilnować, by spółki miejskie działały w interesie wszystkich mieszkańców? Oczywiście, możemy to robić sami, tyle że dla mnie jest to jeden z obowiązków radnego - wiedzieć, co dzieje się z miejskim mieniem. Albo chociaż wykazywać zainteresowanie... Bez kontroli sprawne i skuteczne zarządzanie skręcać może w stronę różnego rodzaju patologii i znacząco podnosi ryzyko strat finansowych dla miasta. A z tego, co mówi prezydent Krzystek i z tego, co sami widzimy - nie mamy tak naprawdę czym szastać.
Wracam w niedzielę późnym wieczorem i mam nadzieję, że już w poniedziałek napiszę Wam choć w skrócie, jak było.
Pozdrawiam!
DorotaM
wtorek, 21 kwietnia 2015
30. Wnoszę o ponowne rozpatrzenie spraw
31 marca pisałam o tym, że ZWiK stwierdził, że nie może udostępnić mi informacji o tym, kogo zatrudnia. Zasadniczo mogłam zadać kolejne pytanie - czy zatrudnia radnych miejskich - bo o to chodziło mi konkretnie, ale po naradzie z Siecią Obywatelską oraz monitorującymi inne gminy uznałam, że decyzja ZWiK nie ma podstaw prawnych. Podobnie jak w przypadku umów z zarządem. Treść umowy nie jest danymi osobowymi, a adres prezesa można spokojnie zamalować korektorem. W trakcie konsultacji z innymi monitorującymi okazało się, że w niektórych spółkach komunalnych w Polsce bez problemu udostępniają umowy zarządu, nie chcą za to podać wysokości wynagrodzeń. Zasłaniają się przy tym tymi samymi paragrafami. :D
Specjaliści z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska wsparli mnie swoją wiedzą i doświadczeniem i pisma poszły do ZWiK.
Pierwsze brzmiało:
Specjaliści z Sieci Obywatelskiej Watchdog Polska wsparli mnie swoją wiedzą i doświadczeniem i pisma poszły do ZWiK.
Pierwsze brzmiało:
Podmiot
zobowiązany:
Zakład Wodociągów i Kanalizacji Sp. z o.o.
ul. Golisza 10
71-682 Szczecin
Wniosek o ponowne
rozpatrzenie sprawy
Na podstawie art. 17 ust. 2 ustawy z dnia 6
września 2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz. U. z 2014 r., poz.
782; dalej jako: „u.d.i.p.”) wnoszę odwołanie od decyzji Zakładu Wodociągów i
Kanalizacji sp. z o.o. z
30 marca 2015 r., znak SEK_DO_DW/006894/15, w przedmiocie odmowy udzielenia
informacji publicznej.
Zarzucając naruszenie art. 61
Konstytucji Rzeczypospolitej Polskiej (Dz. U. 1997 Nr 78. Poz. 483 ze zm.),
art. 5 ust. 2 ustawy z dnia 6 września
2001 r. o dostępie do informacji publicznej (Dz.U. 2014 poz. 782) przez
nieudzielenie informacji publicznej, wnoszę
o:
1.
Uchylenie
decyzji w całości.
UZASADNIENIE
Wnioskiem z 20 lutego 2015 r.
zwróciłam się o udostępnienie informacji publicznej w zakresie wykazania
pracowników spółki. W odpowiedzi na wniosek pismem z dnia 05 marca 2015 przedłużono
termin do udostępnienia informacji publicznej, po czym decyzją z 30 marca 2014
r. nastąpiła odmowa udostępnienia informacji publicznej.
W
pierwszym zakresie wskazuję, iż ustawodawca nie przewidział możliwości
przedłużenia terminu do wykonania wniosku w postaci wydania decyzji odmownej.
Art. 13 ust. 1 u.d.i.p. przewiduje, iż
wniosek winien zostać wykonany w terminie niezwłocznie do 14 dni. W sytuacji
określonej w art. 13 ust. 2 może być przedłużony termin, a podmiot obowiązany do jej udostępnienia powiadamia w tym terminie o
powodach opóźnienia oraz o terminie, w
jakim udostępni informację, nie dłuższym jednak niż 2 miesiące od dnia
złożenia wniosku. Przepis art. 13 ust. 2 u.d.i.p. nie przewiduje możliwości
przedłużenia terminu do rozpatrzenia wniosku, a jedynie do udostępnienia
informacji publicznej.
W wyniku ostatecznego
rozstrzygnięcia strona przeciwna odmówiła udostępnienia umów, wskazując w
sentencji rozstrzygnięcia art. 5 ust. 1 i 2 u.d.i.p., a nadto art. 22 § 5 Kodeksu pracy oraz wybrane przepisy ustawy
o ochronie danych osobowych.
W pierwszej kolejności wskazuję, iż sama
podstawa prawna wydanej decyzji obarczona jest wadą, która utrudnia rozeznanie
się w rzeczywistych przyczynach odmowy udostępnienia informacji publicznej. Strona
przeciwna powołała się na art. 5 ust. 1 i 2 u.d.i.p. W obu jednostkach redakcyjnych
wskazane zostały różne przyczyny odmowy udostępnienia informacji publicznej, co
jednocześnie wyklucza możliwość jednoczesnego przywołaniu obu podstaw. Przy
czym uzasadnienie decyzji nie wyjaśnia, czy strona przeciwna ma na uwadze np.
ochronę prywatności – art. 5 ust. 2 u.d.i.p.
– czy też może inną tajemnicę ustawowo chronioną w art. 5 ust. 1 u.d.i.p.
Ustawa o ochronie danych osobowych nie może stanowić podstawy do odmowy
udostępnienia informacji publicznej, ponieważ przesłanką odmowy może być
wyłącznie prawo do prywatności. Wystarczy spojrzeć w tym względzie na przepisy
Konstytucji RP, które oddzielnie wskazują na ochronę prywatności – art. 47
Konstytucji RP (art. 5 ust. 2 u.d.i.p.) oraz akt ustawowy związany z ochroną
danych osobowych – art. 51 ust. 5 Konstytucji RP.
Po drugie podnoszę, iż za dosyć osobliwe
należy uznać przywołanie art. 22 § 5 Kodeku pracy, który w żadnym zakresie nie
dotyczy kwestii udostępnienia informacji związanych z zatrudnieniem.
Jednakże
rozstrzygnięcie zmierza jedynie do utrudnienia realizacji konstytucyjnego
uprawnienia związanego z jawnością. Ponieważ przeszukując stronę internetową
spółki bez problemu można uzyskać część wnioskowanych informacji:
·
Helena Kwiatkowska - gł. specjalista ds.
promocji,
·
Tomasz Makowski – rzecznik prasowy,
·
Agnieszka Burak - Główna Księgowa,
·
Dariusz Klonecki – Kierownika Działu
Ekonomiczno-Finansowego,
·
Jadwigę Grajoszek – Kierownik Działu
Księgowości,
·
Lucynę Stróżyk – Dział Księgowości,
·
Ewa Kopyniecka – Dział Ekonomiczno-Finansowy.
Skarżoną
decyzję należałoby raczej ocenić pod względem poświadczenia nieprawdy, ponieważ
spółka nie widzi żadnych przeszkód w podawaniu takich informacji na swoich
stronach. Zatem albo narusza wskazane przez siebie przepisy poprzez samodzielne
publikowanie tych informacji na stronach internetowych – co związane jest z
odpowiedzialnością z art. 51 ustawy o ochronie danych osobowych - albo świadomie
wyłącza jawność wnioskowanych informacji wbrew ciążącemu obowiązkowi, za co
groiz odpowiedzialność z art. 23 ustawy o dostępie do informacji publicznej.
Wobec powyższego wniosek jest
uzasadniony.
Drugie pismo jest podobne, Przygotowuję dokumentację zdjęciową, ponieważ nie ma możliwości wstawiania na tym blogu plików PDF. Chcę, by fotografie całej korespondencji między mną a Biurem Nadzoru Właścicielskiego oraz między mną a ZWiK była dla Was do wglądu. Może się komuś przyda.
W Gazecie Wyborczej pojawił się kolejny artykuł dotyczący NiOL - jednej ze szczecińskich spółek komunalnych. Radni jakby się obudzili i mam nadzieję, że jakoś solidniej wezmą się za pozyskiwanie wiedzy na temat tego, jak te spółki gospodarują komunalnym mieniem. To nasze pieniądze. Nie stać nas na niewiedzę.
środa, 15 kwietnia 2015
29. Jak i po co finansuje się promocję spółek komunalnych
Wysłałam kolejny wniosek o informację do ZWiK. W trakcie analizy pozyskanych dokumentów dotarłam w rejestrze umów do pozycji ogólnie nazwanych przeze mnie "promocja". Interesująca jest wysokość kwot wypłacanych przez spółkę, a także organizacje pozyskujące pieniądze, zobowiązane w zamian do promocji. Wspominałam o tym w poście nr 23. ZWiK przekazuje pieniądze między innymi klubom sportowym i firmom. Tym ostatnim - zwykle na promocję spółki w czasie różnego rodzaju imprez plenerowych. Jak na przykład obchody 10 lecia Polski w UE. Poprosiłam spółkę o informację, czy są jakieś procedury przydzielania tych pieniędzy. Ogólnie chcę wiedzieć, czy jest jakiś system rozdziału, czy też zamówienie promocji w Pogoni, a nie na przykład w Kaskadzie (naszej świetnej drużynie rugby) zależy wyłącznie od widzimisię zarządu. Myślę, że taka informacja przyda się szczecińskim aktywistom, bo jest wiele dyscyplin, które chętnie skorzystają z oferty i w zamian za wsparcie finansowe będą tańczyć, biegać, skakać, czy też kopać piłkę oklejeni logo ZWiK, reklamując naszą spółkę na arenach krajowych i międzynarodowych. Dlaczego spółka komunalna musi się promować, nie wiem, ale może są jakieś specjalistyczne wymagania dotyczące środków pozyskiwanych od UE. Dowiem się.
Pozdrawiam!
DorotaM
Pozdrawiam!
DorotaM
piątek, 10 kwietnia 2015
28. Przejrzystość przede wszystkim
Prawdziwe zarządzanie czymkolwiek polega na ocenie sytuacji obecnej, przygotowaniu planów na teraz i na przyszłość, a potem na wdrażaniu tych planów. Jeśli proces ten przebiega prawidłowo, zapewnia zrównoważony rozwój na długie lata. Gwarantem takiego procesu jest fachowa, odpowiedzialna i stabilna kadra zarządzająca. Taka, która przeprowadzi organizm przez wszystkie fazy i zostanie z tego rozliczona. Kiedy jedynym powodem wyboru jest widzimisię, a kryteria oceny są w głowie, a nie na papierze, nie trudno o zaburzenie tego procesu. Jeśli nie zostanie przygotowany i zrealizowany przez fachowców, może przynieść opłakane skutki. Prowadząc monitoring odnoszę wrażenie, że to właśnie mamy w Szczecinie.
Ktoś, nie wiadomo, czy akurat najlepszy z dostępnych, nie wiadomo dlaczego, dostaje taką, a nie inną funkcję, potem go odwołują/przenoszą, też nie wiadomo dlaczego... To rodzi podejrzenia, że chodzi o zwykłe polityczne rozgrywki, a nie o faktycznie posiadaną wiedzę i kompetencje. Jaki wpływ na kondycję spółek komunalnych ma kierownictwo powołane na podstawie widzimisiów? Czy na pewno są to najlepsze rozwiązania? Radni miejscy powinni zainteresować się przyczynami tych zawirowań. Oczekuję od nich, jako mieszkanka, wyegzekwowania od prezydenta wprowadzenia jasnych i przejrzystych procedur dotyczących powoływania zarządów spółek komunalnych i rad nadzorczych. Tak, byśmy mogli być pewni, że nasz majątek jest w odpowiednich rękach. Chcę wiedzieć, że wybrani zostali najlepsi z najlepszych, a jeśli ktoś został odrzucony, chcę wiedzieć, dlaczego. Tam, gdzie jest jawność i przejrzystość, nie ma miejsca na kolesiostwo i przekręty, a to najlepsza gwarancja bezpieczeństwa dla publicznego mienia. Stać nas na to? Zobaczymy.
Pozdrawiam!
DorotaM
Dawid Krystek, szef miejskich struktur SLD pytany o to dlaczego ludzie z zarządu partii tracą stanowiska w miejskich zakładach odpowiada: - Nie jest to łatwe pytanie, ale powiem tak: prezydent Piotr Krzystek ma prawo dobierać sobie do współpracy ludzi, których uważa za najlepszych. Nie wiem, dlaczego ci panowie zostali przeniesieni na stanowiska głównych specjalistów. Zwłaszcza że obaj wygrali konkursy na zastępców dyrektorów.
Cały tekst tutaj.
Ktoś, nie wiadomo, czy akurat najlepszy z dostępnych, nie wiadomo dlaczego, dostaje taką, a nie inną funkcję, potem go odwołują/przenoszą, też nie wiadomo dlaczego... To rodzi podejrzenia, że chodzi o zwykłe polityczne rozgrywki, a nie o faktycznie posiadaną wiedzę i kompetencje. Jaki wpływ na kondycję spółek komunalnych ma kierownictwo powołane na podstawie widzimisiów? Czy na pewno są to najlepsze rozwiązania? Radni miejscy powinni zainteresować się przyczynami tych zawirowań. Oczekuję od nich, jako mieszkanka, wyegzekwowania od prezydenta wprowadzenia jasnych i przejrzystych procedur dotyczących powoływania zarządów spółek komunalnych i rad nadzorczych. Tak, byśmy mogli być pewni, że nasz majątek jest w odpowiednich rękach. Chcę wiedzieć, że wybrani zostali najlepsi z najlepszych, a jeśli ktoś został odrzucony, chcę wiedzieć, dlaczego. Tam, gdzie jest jawność i przejrzystość, nie ma miejsca na kolesiostwo i przekręty, a to najlepsza gwarancja bezpieczeństwa dla publicznego mienia. Stać nas na to? Zobaczymy.
Pozdrawiam!
DorotaM
Subskrybuj:
Posty (Atom)